Przejdź do głównej zawartości

Fantasy...: Opowiadanie Larissa cz. 2

Rozdział II

Po jakimś czasie zaczęłam odzyskiwać pamięć. Pierwszym wspomnieniem, jakie się pojawiło było spotkanie z Nathalie.
W North Pole - miejscu, gdzie do tej pory mieszkałam - jest wiele niesamowitych zakamarków. Ciężko się dziwić, skoro żyjemy w tak pokręconym świecie.
Któregoś dnia, po kłótni z rodzicami, postanowiłam wyjść z domu. Poszukując miejsca do schronienia znalazłam jaskinię. Myślałam, że jest ona niezamieszkała, więc weszłam. Nagle białej maści pies, rasy labrador, rzucił się na mnie i przewrócił mnie na ziemię. Zaczęłam się śmiać, gdy on lizał moją twarz. Natychmiast podbiegła do nas właścicielka psa, rudowłosa dziewczyna o zielonych oczach.
- Bluepaw! Zostaw ją! Zły pies!
Bluepaw nie reagował. Dziewczyna zaczęła odciągać go ode mnie.
- Proszę cię, piesku, przestań... - zaczęła łagodniej.
Wtedy Bluepaw jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zszedł ze mnie i usiadł z miną przepraszającą. Rozczulił mnie ten widok.
- Bardzo cię przepraszam. Po prostu nigdy nie mamy gości i dlatego tak się ucieszył... - dziewczyna pomogła mi wstać - Jestem Nathalie, a ty?
- Larissa. Miło mi cię poznać.
- Mi również. Co cię tu sprowadza? Mało kto tu zagląda...
- Uciekłam z domu po kłótni z rodzicami...
- Ojej... O co była ta kłótnia?
- O mojego chłopaka. Nie chcą go zaakceptować, bo jest...
- Normalny?
- Tak, właśnie.
- Cóż, ja też jestem. Ale mam Bluepaw'a, który nie jest zwykłym psem...
- Jak to?
- Chodź, wyjdziemy.
Był środek dnia. Rozpalone słońce niebezpiecznie przygrzewało. W takich chwilach zawsze chowaliśmy się w domach, bo świat odmawiał już posłuszeństwa. Nasza planeta nie jest już taka jak w naszym dzieciństwie. Pory roku nie następują po sobie. Drzewa prawie nie wydają owoców. Ziemia jest jałowa i sucha. Zamiast łąk powstają pustkowia. Takie jak to.
Gdy wyszłyśmy, Bluepaw oczywiście podążył za nami. Wtedy to zorientowałam się, że jego sierść nie jest biała. Na tle piasku doskonale było widać jej niebieski odcień.
- Ale... jak to? Skąd on jest?
- Znalazłam go w Arctic Dolinie. Był sam, prawdopodobnie mieszkańcy zostawili go. Może dlatego, że przestraszyli się niebieskiego psa... Zabrałam go do siebie i teraz jest moim najlepszym i jedynym przyjacielem.
- A co z twoją rodziną?
- Cóż, mamy nie pamiętam, a tata pewnego dnia wyszedł i nie wrócił. Zabrał mojego brata, ale mnie zostawił na pastwę losu. Nigdy mnie nie kochał - powiedziała z bólem. - Dobrze, że wkrótce znalazłam Bluepaw'a, który się mną zaopiekował tak samo jak ja nim.
- Co masz na myśli?
- Bluepaw potrafi wyczuć zwierzę w promieniu pół kilometra.
- Naprawdę?
- Tak. Dzięki niemu przeżyłam.
- Ma jeszcze jakieś zdolności?
- Potrafi bardzo szybko biegać, a że jest tak duży, to gdy wybieramy się na polowanie, po prostu siadam na jego grzbiet i on mnie zabiera do zdobyczy.
- To niebywałe...
- A ty jaki masz dar?
- Mogę pokazać.
- Dobrze.
Kazałam Nathalie odejść parę metrów i przytrzymać Bluepaw'a, po czym wzięłam rozbieg. Kocham to uczucie. Nagle staję się tak szybka, tak niesamowicie lekka, że powietrze prawie nie stawia mi oporu. Moje stopy zmieniają się w szpony, a ramiona w skrzydła. Wtedy to odpycham się dwa razy od ziemi i lecę. Po prostu lecę, tak jak ptak, motyl czy samolot. Czuję się świetnie będąc sokołem, bo mam też niesamowicie wyostrzony wzrok.Zaczęłam popisy w powietrzu. Korkociąg, beczka i spadanie z taką szybkością, że zapiera dech w piersiach, a później powtórne wznoszenie się. Nathalie krzyknęła, że już wystarczy i wtedywylądowałam. Nathalie była pod wielkim wrażeniem. Wkrótce stała się moją przyjaciółką.
Tak wyglądało moje pierwsze wspomnienie.
Stwierdziłam, że nie zdradzę im mojej tajemnicy. Mojego daru. Nigdy.

Komentarze

  1. https://www.wattpad.com/story/45407281-zatrzymana-w-locie

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wojewódzki Konkurs Języka Angielskiego

15 czerwca odbyło się uroczyste podsumowanie XII edycji Wojewódzkiego Konkursu Języka Angielskiego „Clickonmaniac”. Po pomyślnym udziale w trzech etapach konkursu, pięcioro uczniów II Liceum Ogólnokształcącego w Chełmie, otrzymało tytuł laureata. Katarzyna Hawryluk, Natalia Kędzierawska, Klaudia Soborska, Aleksandra Łatka oraz Szczepan Łukowski odebrali dyplomy i nagrody książkowe. Do konkursu młodzież została przygotowana przez nauczycieli języka angielskiego: Barbarę Wiszniewską, Mariusza Marczuka i Zbigniewa Podkańskiego. W konkursie wzięli udział uczniowie z 11 szkół ponadgimnazjalnych z całego województwa lubelskiego. Konkurs organizowany jest cyklicznie przez Zespół Szkół Nr 5 im. Sybiaków w Zamościu pod honorowym patronatem Prezydenta Miasta Zamość i wydawnictwa językowego Express Publishing, które jest sponsorem nagród. 

Ups coś wyciekło!!!

Znamy już propozycje wychowawców klas pierwszych, planowanych na rok szkolny 2016/2017. Kolejne informacje na ten temat już wkrótce!!!

Dreszerczycy najlepsi!!!

Nasi uczniowie: Aleksandra Witek , Damian Małysz i Hubert Tarasiuk pod opieką sorki Elżbiety Lipskiej  zajęli drużynowo pierwsze miejsce w finale XXXVI Olimpiady Innowacji Technicznych i Wynalazczości . Gratulujemy wielkiego sukcesu! Wielkie brawa dla laureatów z pozostałych szkół oraz opiekunów. Poniżej relacja foto z podsumowania konkursów młodzieżowych organizowanych przez RKTiR "Stowarzyszenie Edukacyjno-Techniczne"  w roku szkolnym 2015/2016.

Bezpieczne Wakacje 2016

Oto foto relacja z festynu Bezpieczne Wakacje 2016.  Pogoda dopisała, atrakcje również.   

Ups 5! Odsłona wychowawcy klasy ekonomicznej